Odzwyczaiłam się od wchodzenia na bloga. Przez brzydką pogodę, szkołę, inne zajęcia zapomniałam o moim małym miejscu w sieci. Jestem mistrzem wymyślania wymówek, mogłabym tu napisać ich tysiące rozpoczynając od tego, że padał deszcz a kończąc na ulubionym filmie w telewizji. Jednak żaden z wykrętów prowadziłby do prawdziwego wyjaśnienia mojej nieobecności.
Muszę Wam się przyznać, że przez pewien moment myślałam o rzuceniu blogowania i nie wracaniu tutaj. Nie miałam pomysłów, głowę zaprzątały mi inne rzeczy, o robieniu zdjęć nie było mowy. Dopiero kilka dni temu dotarło do mnie, że bez względu na wszystko i wszystkich lubię pisać posty, robić zdjęcia, szukać miejsc na nie, dopasowywać ubrania. I bez względu na to jakie ktoś ma na to zdanie, czy ktoś tu będzie zaglądał to ja to dalej będę robić. Nie dla kogoś, dla samej siebie! Dla satysfakcji, samorealizacji, spełnienia!
Powróciła do mnie siła oraz chęci do ruszenia się i zrobienia czegoś kreatywnego, czegoś co mogłoby mnie w pewien sposób wyrazić. Moda jest dla mnie idealnym sposobem na to :)
Top - Stradivarius
Pants - H&M
Loafers - Sinsay
Necklace - Asos
Bracelets - H&M, Sinsay, Lilou
Będę regularniej! Obiecuję :)























